POWOŁANIE RADY MŁODZIEŻOWEJ

rada młodzieżowa 2015

POWOŁANIE NOWEJ RADY MŁODZIEŻOWEJ

rada młodzieżowa 2015

Kucharski Jarosław

Brat Dariusz Nakonowski, mimo wielkiej miłości i wielkiego zaangażowania w służbę z młodzieżą, zgodził się z naszą argumentacją jako Starszych tego Zboru i postanowił się z niej wycofać, co nie znaczy, że jest mu obojętna. Nosiliśmy się z tym zamiarem długi czas, ale w końcu wspólnie w porozumieniu z naszym Bratem podjęliśmy decyzję o zakończeniu jego pracy w tej służbie, by to wzmogło aktywność jego następców. Rada Zboru postanowiła czasowo obciążyć go odpowiedzialnością za służbę techniczną. Brat Dariusz podjął to wyzwanie na razie na okres roku, dlatego choć może to być trudne z racji jego wieloletniego prowadzenia grupy młodzieżowej, wszelkie sprawy związane z młodzieżą należy od dzisiaj kierować do członków utworzonej Rady Młodzieżowej. On podjął nowe wyzwanie i wspierajmy go w tym. 

Jako Starsi tego Zboru nie zostawiamy młodych ludzi samych, nie zostawiamy ich samopas. Postanowiliśmy złożyć odpowiedzialność za pracę z młodzieżą na barkach Rady Młodzieżowej, której skład jakiś czas temu uzgodniliśmy. Ci młodzi Bracia oświadczyli wobec Rady Zboru że chcą i są w stanie pracować razem oraz, że są gotowi razem ponieść ten ciężar, to brzemię odpowiedzialności za młodych ludzi.błogosławieństwo rady 2015

Nowa Rada mogła odebrać błogosławieństwo całego Zboru 22 marca 2015 roku podczas niedzielnego nabożeństwa. W jej skład weszli bracia: Artur Kuder, Jacek Maj, Daniel Sławański i Mateusz Zyzik. W imieniu całego Zboru modlitwę i błogosławieństwo nowego składu Rady wzniósł ustępujący Lider Młodzieżowy, Diakon Zboru, brat Dariusz Nakonowski.

Kuder Artur

Mam na imię Artur. Narodziłem się na nowo jesienią 2006 roku w Zborze w Tarnowskich Górach, chrzest wiary przyjąłem w marcu następnego roku w tym samym Zborze. Po pewnym czasie trafiłem na spotkania młodzieżowe zaproszony przez jednego z braci. Z racji, że bracia prowadzący zbór i młodzież są otwarci na innych, po niedługim czasie zacząłem usługiwać na spotkaniach młodzieżowych krótkimi spostrzeżeniami. Szybko Duch Święty położył mi na serce troskę o młodzież, dlatego wierzę, że moje usługi podyktowane były miłością do innych, oczywiście tylko dzięki Jezusowi. Tak rozpoczęła się moja służba wśród młodych ludzi w kościele. W 2013 roku zostałem powołany przez Starszych Zboru, wraz z kilkoma innymi osobami (w tym z moją żoną Mileną), na młodzieżowego diakona, czyli pomocnika wśród młodzieży. W mojej posłudze pragnę czerpać z głębokiej relacji z Panem Jezusem, wiedząc że to On ma najlepsze dary dla młodzieży. Wierzę, że Bóg będzie dawał wskazówki dla nas oraz, że możemy czerpać z doświadczenia innych, którzy pracowali wśród młodzieży i wydali dobre świadectwo. Marzę, byśmy jako młodzież pobudzali się wzajemnie do miłości Bożej oraz zachowali się czystymi od świata - byśmy nie szli na kompromisy z własnym "ja" oraz ze światem.

Maj JacekMam na imię Jacek. Narodziłem się na nowo jak miałem czternaście lat dzięki mojej babci, która była pierwszą chrześcijanką w naszym domu. To właśnie dzięki niej trafiłem na obóz biblijny prowadzony przez Ricka Watkinsa - misjonarza ze Stanów Zjednoczonych pracującego na terenie Lubania. To on jako pierwszy powiedział mi o możliwości osobistego poznania Boga i o tym, że jest On osobą, która słucha i odpowiada, z którą można mieć relację. Od razu chciałem poznać Boga i tak zaczął się powolny proces rozpoznawania Bożej woli w moim życiu. Rok później na tym samym obozie zostałem ochrzczony w Duchu Świętym. Cztery lata temu na skutek Bożego powołania przeprowadziłem się do Tarnowskich Gór i stałem się członkiem tutejszego Zboru. 

Pragnę być godnym reprezentantem mojego Ojca i Króla, przykładem dla nowego pokolenia chrześcijan wyrastających w naszym Zborze. Doskonale pamiętam jak bardzo potrzebowałem pomocy, wsparcia i wskazówek w swoim wczesnym chrześcijańskim życiu. Doskonale pamiętam błędy, które popełniłem, ponieważ brakowało mi dobrego wzorca. Chcę wspólnie z pozostałymi diakonami młodzieżowymi pracować przy budowie duchowego muru, który zapewni zdrowy rozwój naszej młodzieży. Pragnę, by każdy z członków grupy młodzieżowej czuł się w niej jak w zdrowej rodzinie, gdzie wszyscy sobie ufają, nie ma niechęci. Chcę także kontynuować pracę swojego poprzednika, dla którego motywem przewodnim spotkań młodzieżowych była szczerość i otwartość.Sławański Daniel

Nazywam się Daniel. Swoje życie powierzyłem Panu Jezusowi w 2009 roku, kiedy też zawarłem przymierze z Bogiem poprzez chrzest wodny. Do Boga przybliżył mnie czas spędzany z młodzieżą Zboru w Tarnowskich Górach na wspólnych wyjazdach i spotkaniach młodzieżowych. Miałem wtedy szesnaście lat i bardzo ważne było dla mnie to, że mogłem mieć dobrą relację z różnymi ludźmi z tej grupy, bez względu na to, czy byli młodsi i w moim wieku, czy nawet kilka lat starsi ode mnie - zawsze znalazł się ktoś, z kim mogłem szczerze porozmawiać i prosić o wsparcie w modlitwie. Teraz, gdy zostałem powołany na diakona młodzieżowego, pragnę, by inni młodzi ludzie czuli się dobrze w grupie młodzieżowej, a przede wszystkim mogli poznawać Boga i przygotowywać się do służby dla Niego. 

Zyzik MatMam na imię Mateusz. Urodziłem się w rodzinie chrześcijańskiej. Myślę, że dzięki moim rodzicom, ich zaangażowaniu w moje wychowanie, poznałem Jezusa Chrystusa. To spowodowało, że jako piętnastolatek przyjąłem Jezusa jako mojego Zbawiciela (dziękuję memu Bogu za łaskę, którą mnie obdarzył). Przymierze przez chrzest zawarłem 31 stycznia 2004 roku. Jako dorastający młodzieniec uczestniczyłem w życiu mojego Zboru uczęszczając na nabożeństwa, spotkania młodzieżowe, biorąc udział w ewangelizacjach. Zawsze czułem potrzebę pomagania innym, tak jak Jezus tego nauczał. Wierzę, iż te pragnienie nie wzięło się znikąd, ale ma swoją podstawę w osobistej relacji z Bogiem. Widząc ofiarę Jezusa, Jego świadectwo, słyszę słowa: „Idź i czyń podobnie”. Od kiedy związałem się z młodzieżą w Tarnowskich Górach, starałem się być dla niej pomocą.

W marcu 2015 roku z Bożej woli odebrałem błogosławieństwo całego Zboru, aby usługiwać wśród młodzieży. Bóg w swojej mądrości nie pozostawił mnie samego w tej służbie. Pragnę być częścią Bożego planu względem młodzieży w Tarnowskich Górach. Chciałbym, aby moje powołanie było błogosławieństwem dla wielu młodych ludzi tak, by poznawali Jezusa Chrystusa i stawali się Jego uczniami.